Container #4 (2006)
"Thank you" letter from Sr. Amadeus Pacławska from Przemyśl, Poland
"Thank you" letter from Orphanage "Nasza Chata" in Przemyśl, Poland
"Thank you" letter from Tow. Opieki Nad Ociemnialymi (Home and School for the Blind) in Laski, Poland
Christmas Card from Dom Dziecka (Orphanage) in Skopanie, Poland
Container #3 (2006)
"Thank you" letter from Tow. Opieki Nad Ociemnialymi (Home and School for the Blind) in Laski, Poland
"Thank you" letter from Dom Dziecka #2 (Orphanage) in Rzeszow, Poland
"Thank you" letter from Dom Dziecka (Orphanage) in Skopanie, Poland
"Thank you" letter from Society of the Holy Cross (Wspólnota Świętokrzyska) in Ostrowiec Świętokrzyski, Poland
Greeting Card from Dom Dziecka (Orphanage) in Strzyżów, Poland
Container #2 (2005)
Article from Kurier Lubelski
http://www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=17452
POLONUSI
PRZYSŁALI PONAD 15 TON DARÓW
Do Lublina dotarł wczoraj kontener z darami od amerykańskiej Polonii. Za pośrednictwem lubelskiego Centrum Wolontariatu 800 paczek o wartości 135 tys. dolarów trafi do domów dziecka, szpitali i rodzin potrzebujących wsparcia. Kurier jest inicjatorem tej akcji.
Zaczęło się od Anety Grabek, samotnej matki, która rok temu zemdlała z głodu w sklepie w centrum Lublina. Jej sprawa poruszyła serca polonusów z Fundacji Amerykańskiej Polish Assistance Association Komitet Polonia – Polsce w Eastpointe pod Detroit. Do Kuriera zaczęły napływać paczki z pomocą dla Anety i jej dziecka. Wkrótce w naszej redakcji pojawił się prezes fundacji Michael A. Krolewski, deklarując chęć pomocy mieszkańcom Lubelszczyzny. Dotrzymał słowa. 23 grudnia do Lublina przyjechał kontener z paczkami świątecznymi. Wczoraj dotarła druga partia darów.
– Przyjechało do nas ponad 15 ton darów o wartości 135 tys. dolarów – mówi Jacek Wnuk, szef lubelskiego Centrum Wolontariatu, który pilnuje, by trafiły one do osób najbardziej potrzebujących pomocy. – W Lublinie paczki otrzymają podopieczni prowadzonej przez nas świetlicy na Bronowicach oraz do ośrodka dla uchodźców. Część zabawek i artykułów szkolnych przekażemy do Dziecięcego Szpitala Klinicznego. Pracuje tam około 100 naszych wolontariuszy i te dary bardzo im pomogą w pracy z chorymi dziećmi.
Paczki z Ameryki trafią też do rodzin, którymi opiekuje się lubelski wolontariat. Między innymi do 11-osobowej niezaradnej życiowo rodziny w Sernikach, która gnieździ się w dwóch izbach w baraku.
Co tym razem polonusi przysłali do Polski?
– Kilkadziesiąt rowerów, mebelki dziecięce, środki sanitarno-higieniczne, ubrania – wylicza Jacek Wnuk. – To wspaniała pomoc, która nie dotarłaby do potrzebujących, gdyby nie łańcuch ludzi dobrej woli.
Podobnie jak w grudniu i tym razem w akcję APAA zaangażowało się kilkuset polonusów. Organizowano zbiórkę darów i loterie fantowe. Działacze fundacji jechali często po kilkaset mil, by przywieźć do APAA swój dar serca.
Czytelnicy Kuriera docenili to nominując Michaela A. Krolewskiego, niezmordowanego szefa fundacji, do tytułu kawalera Medalu Gorących Serc.
Swój udział w tej międzynarodowej akcji pomocy mają również lubelscy celnicy, którzy odprawili kontener bez zbędnej zwłoki, oraz Lubelski Bank Żywności, który zgodził się przyjąć dary do swoich magazynów. Kontener rozładowywali młodzi wolontariusze i mężczyźni z ośrodka dla uchodźców w Lublinie. Dziękujemy.
Elwira Lickiewicz
Container #1 (2004)
"Thank you" letter from "Ruch Obrony Życia" Fr. Jerzy Popiełuszko
"Thank you" letter from Children's Home in Stalowa Wola, Poland
"Thank you" letter from Centrum Wolontariatu in Lublin
Letter sent to students of Saint Mary's High School, Orchard Lake, involved in collecting sweaters for children in Poland
Article from Kurier Lubelski
http://www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=13985&mode=thread&order=0&thold=0
PACZKI OD AMERYKAŃSKIEJ POLONII SĄ JUŻ W LUBLINIE
Kontener ze świątecznymi darami zebranymi przez polonusów od wczoraj jest w
Lublinie. Jeszcze w tym roku Lubelskie Centrum Wolontariatu przekaże prezenty do
domów dziecka i rodzin potrzebujących wsparcia. Kurier jest inicjatorem tej
akcji.
Zaczęło się od Anety Grabek, samotnej matki, która zemdlała z głodu w centrum Lublina. Teraz z wielkiego serca polonusów skorzystają tysiące potrzebujących. Przypomnijmy. W sierpniu tego roku nawiązała z nami współpracę Fundacja American Polish Assistance Association Komitet Polonia–Polsce w Eastpointe pod Detroit. Jej szef Michael A. Krolewski był gościem naszej redakcji. Fundacja deklarowała chęć pomocy dzieciom i ich rodzinom. Skontaktowaliśmy ją z Centrum Wolontariatu i wczoraj zobaczyliśmy pierwsze efekty tej współpracy.
– Do Lublina przyjechał 15-tonowy kontener z prawie 600 paczkami – mówi Jacek Wnuk, szef CW. – Są w nim m.in. ubrania, artykuły szkolne, maskotki i słodycze. Jeszcze przed Nowym Rokiem przekażemy je organizacjom pracującym z dziećmi. Część darów otrzymają rodziny z Bronowic, które CW otoczyło opieką. To wspaniałe i bardzo hojne prezenty.
Aby mogły one dotrzeć do potrzebujących, niezbędny
był łańcuszek ludzi dobrej woli. Lubelscy celnicy odprawili kontener w
ekspresowym tempie, Lubelski Bank Żywności otworzył dla wolontariuszy swoje
magazyny, a kilkunastu ochotników mimo świątecznej gorączki znalazło czas, by
rozładować kontener. Dziękujemy!
Elwira Lickiewicz
